Od początku nie przeznaczona na sprzedaż, a dla niej.
Najdroższa spódnica w życiu, bo materiały wyszły kosmicznie:)
Samo wykonanie ok, chociaż przyznam szczerze, że były chwile zwątpienia we własne umiejętności i gdyby nie wsparcie wiedzą ze strony koleżanek, mogłabym zrobić kilka poważnych błędów.
A tak sztukę opanowałam i spódniczka gotowa.
Spódniczka jak ogr ma warstwy tych falban . Zakończone pikotkami czyli czymś, czego więcej w życiu nie zrobię, zjadacze czasu i nerwów :)
Materiał użyty to Cotton Filet w kolorze czarnym plus ozdobna wstążeczka. Miała początkowo być zarówno ozdobna jak i funkcjonalna, jednak ciężar falban jest za dużo na wstążkę i dlatego musi w pasie być gumka. A wszycie gumki przerosło moje możliwości i dlatego udałam się do krawcowej.
Zobaczę jak będzie wyglądać przy odbiorze we wtorek.
A teraz robię drugą spódniczkę z lila Perle8 :)